|
|
sobota, 11 luty 2012, 13:44
|
W trakcie porządków przed imprezą zajrzałam na strych w poszukiwaniu podwiązki dla mojej przyjaciółki. Natknęłam się na pudła z moimi wspomnieniami. W ręce wpadły mi listy mojej pierwszej miłości. I rozkleiłam się. Każde słowo tak dobrze znane z tych listów wróciło jak żywe. Chyba za bardzo robie się na starość ckliwa, ale papier to papier zachowa wszystko nie to co pamięć. I ta ciekawość co by było gdyby nie ............ Konfrotancja rzeczywistości z przeszłością zwykle budzi jakieś pytania. A ja się zastanawiam ile dziś warte byłyby jego zapewnienia z ostatnich listów do mnie.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
wtorek, 03 styczeń 2012, 13:28
W Nowym Roku
|
I kolejny nowy rok. Oby lepszy niż poprzedni, bo już za dużo mam zmartwień. A za mało siły.
Poszukiwania nowej pracy w ogóle nie posuwają się do przodu.
Nawet na pisanie nie mam ochoty. Nie mam ochoty na nic.
Jedyny plus tego,że jestem w domu to to, że Kuba się bardziej wyluzował. Jest spokojniejszy, łatweij sobie radzi. I najważniejsze jego najgorszy problem został pokonany. Nie wiem czy na stałe czy tylko tymczasowo. Oby na stałe, bo widze jak dobrze sobie radzi. Ale nie chce cieszyć się na zapas. Chwilowo przechodzi ospe więc z domu prawie nie wychodze. Jedna choroba wieku dziecięcego za nami. Będzie częściej chodził do szkoły :D w przyszłości. I nawet jak na małe dziecko bardzo dobrze znosi wysypkę.
A ja schudłam. Zumba wreszcie przynosi efekty. Przestałam maniakalnie wchodzic na wagę i modlić się o jak namniejszą wagę i po obowdzie w pasie, w udach i całej reszcie widze rezultat. Fakt ze zmartwień nie wiele jem :D.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
czwartek, 15 wrzesień 2011, 12:15
|
Przyjęcie urodzinowe dziacka to prawdziwe wyzwanie.
Zapraszać dzieci same czy z rodzicami?
Co im podać do picia i jedzenia?
I jak zorganizować im czas , żeby wytrzymali ze soba tych pare godzin :P
I dobrze się bawili.
W tym roku zdecydowałm się na organizację urodzin Kuby dla innych dzieci, ponieważ wiem,że inne dzieci zapraszją sie na wzajem a on ma tylko starszych kolegów i koleżanki.
Jestem dobrej myśli........
Mój małżonek wreszcie ukończył remont sypialni i teraz chce mi tam wpakować meble, które dostał od swoich rodziców. Oczywiście nie pasują do obecnych mebli, ale jemu szkoda , żeby stały w garażu. Liczy się efekt posiadania dużej ilości szafek. Nie umiem zrozumieć jak można być takim upartym.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
sobota, 06 sierpień 2011, 00:03
|
Kolejny atak zazdrości mojego męża wywołany sytuacja w jego pracy wpędza mnie w poczucie winy,że coś robię nie tak. W ciagu tego tygodnoa według ego założeń 3/4 męskiej klienteli skelpu sapła ze mną albo bedzie spać. Bo takie są wszystkie kobiety. Będę musiała na mojej zmianie wywiesić kartkę, że nie obsługuję mężczyzn. Ani chłopców.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
czwartek, 21 lipiec 2011, 21:20
Przyjemne popołudnia też czasem kończą się w zaskakujący sposób
|
Przyjemne popołudnia też czasem kończą się w zaskakujący sposób. Niespodziewana wizyta cioci Eweliny- przyjaciółki mojej mamy sprawiła,że nie które tajemnice rodzinne wyszły na wierzch. W sumie nie które znane i zapomniane a inne nowe. Jedna szczególnie mnie dotknęła. Wiara,że moje pamiętniki były bezpieczne w domu prysła. Zostały przeczytane. W trosce o mnie. Banalna wymówka. Czuje się oszukana. Nie które fakty w tym domu powinny zostać pominięte i zachowane dla siebie. Czy odrobina prywatności nikomu się nie należy? Widocznie tylko ja uważam, że prywatność jest święta.
Trudno trzeba będzie od początku wytłumaczyć tym których kocham nabardziej, że nie maja parwa mówić mi o tym co robią za moim plecami. Najgorzej działa na mnie fakt brak poszanowania tej prywatności. Czy czasem ktoś się zastanawiał z jakim trudenm codziennie buduje swój wewnętrzny świat? A tak poprostu można to zburzyć jednym zdaniem. Może robie dramat z niczego ....... ale sądze,że nie powinnam wiedzieć o tym przynajmniej.
|
|
Komentarzy:
0
|